Postępowanie o zatwierdzeniu układu

Spośród czterech postępowań restrukturyzacyjnych, które są dostępne jako „koło ratunkowe” dla właściciela przedsiębiorstwa, postępowanie o zatwierdzeniu układu wymaga najmniejszej ingerencji sądu. Również z tego powodu, jest ono najmniej sformalizowane. Właśnie dlatego wielu właścicieli firm, którym grozi upadek lub które do owego upadku się zbliżają, decyduje się podjąć właśnie tę drogę rozwiązania problemów finansowych dotykających ich biznes.

Postępowanie o zatwierdzeniu układu – najprostsze z postępowań restrukturyzacyjnych

 

Główną różnicą, która dzieli opisywane działanie od pozostałych trzech opcji, które stoją przed właścicielem firmy, jest samodzielność dłużnika. W tym przypadku, rolą sądu jest jedynie zweryfikowanie prawidłowości w przygotowanym dokumencie oraz zatwierdzenie go. Innymi słowy, interwencja organu prawnego jest minimalna. Oznacza to, iż całą pracę musi wykonać osoba borykająca się z problemami finansowymi.

 

Gdy dłużnik pragnie skorzystać z postępowania o zatwierdzeniu układu, musi sam skontaktować się z wierzycielami (lub wysłać w tym celu przedstawicieli przedsiębiorstwa). Oznacza to, iż propozycja porozumienia musi wyjść bezpośrednio od strony niewypłacalnej. By przygotowany wcześniej dokument został zatwierdzony przez odpowiednie organy, musi on spełniać dane wymagania. Między innymi, suma spornych zobowiązań nie może być większa, niż 15% ogólnych wierzytelności, które uprawnione są do oddania głosu w sprawie.

Ilu wierzycieli musi zatem przekonać dłużnik, by sąd mógł prawnie zatwierdzić wniosek w toku postępowania? Pytanie to jest zależne od sytuacji, lecz zwykle wymagane jest około 66% głosów na tak od uprawnionych do głosowania. To druga poważna różnica w porównaniu z trzema pozostałymi postępowaniami. O ile w ich przypadku liczy się suma wierzycieli głosujących, o tyle w przypadku opisywanego działania są to podmioty uprawione do głosowania. Ma to na celu uchronić bezpodstawne podawanie wierzycieli biernych jako część zebranych głosów przemawiających za pozytywną weryfikacją wniosku.

 

Na koniec warto wspomnieć, iż rozwiązanie to jest często polecane podmiotom, które nie posiadają dużej liczby wierzycieli skorych do negocjacji. Często wyjście z inicjatywą i prospekt nieangażowania sądu od samego początku rozmów jest na tyle przekonujący, że dane osoby są w stanie dać dłużnikowi szansę na poprawę. Jeśli jego firmie uda się stanąć na nogi, nie tylko udowodni swoją determinację, lecz również zyska zaufanych partnerów, którzy pozwolili mu spróbować jeszcze raz.